Brak dostępu do zorganizowanych zajęć sportowych to jedna z ukrytych barier na obszarach wiejskich. Jak mobilny model Fundacji Alpha Fight to zmienia.
W dużych miastach dostęp do klubów sportowych, siłowni czy sekcji sportów walki jest oczywistością. Na wielu obszarach wiejskich województwa mazowieckiego wygląda to zupełnie inaczej — najbliższe zorganizowane zajęcia mogą być oddalone o kilkadziesiąt kilometrów, a brak transportu publicznego skutecznie odcina dzieci i młodzież od możliwości, które ich rówieśnicy w mieście mają na wyciągnięcie ręki.
To wykluczenie transportowe przekłada się bezpośrednio na wykluczenie społeczne. Dzieci, które nie mają dostępu do zorganizowanych zajęć pozaszkolnych, częściej spędzają czas wolny bez żadnej struktury — co, jak pokazują wcześniejsze wpisy na tym blogu, ma realny wpływ na ryzyko zachowań ryzykownych i trudności w rozwoju społecznym.
Odpowiedzią Fundacji Alpha Fight na ten problem jest mobilny model działania — to nie uczestnicy dojeżdżają do trenera, tylko trener dojeżdża do nich. Zajęcia odbywają się bezpośrednio w lokalnych salach, świetlicach czy na boiskach, bez konieczności organizowania transportu przez rodziny czy instytucje.
Efekt wykracza poza sam sport. Regularne zajęcia sportowe w małej miejscowości szybko stają się punktem, wokół którego buduje się lokalna wspólnota — miejscem, gdzie dzieci z różnych rodzin i różnych sytuacji materialnych spotykają się na równych zasadach, a rodzice i mieszkańcy zaczynają się poznawać przy okazji treningów i lokalnych turniejów.
Dla Fundacji to jeden z najważniejszych mierników sukcesu — nie tylko liczba przeprowadzonych zajęć, ale to, czy w danej miejscowości powstało coś więcej niż grafik treningowy: realna, trwała wspólnota wokół sportu.